2024-09-20 07:45
Mam rasowego kota, którego kocham, dbam o jego zdrowie, jest wykastrowany i ma wszystko, czego potrzebuje. Nie adoptowałam, bo nie chcę kota "w worku" – wolę wiedzieć, skąd pochodzi, mieć pewność co do jego zdrowia, a także mniej więcej wiedzieć, jak będzie się zachowywał. Jak na razie sprawdza się to w 99%. Ale to nie znaczy, że nie szanuję ludzi, którzy adoptują. Szacunek do zwierząt jest najważniejszy, nieważne, czy masz dachowca, czy rasowego kota.